Witaj na WinnicaLidla.pl
serwisie z szerokim wyborem napojów alkoholowych.

Czy masz już ukończone 18 lat?
Informacja dotycząca przetwarzania danych osobowych.
*Pole wymagane
Prosimy o zapoznanie się z naszymi informacjami dotyczącymi polityki prywatności i ochrony danych osobowych.

Chcemy, aby korzystanie z naszej Witryny było komfortowe. W celu poprawy jakości funkcjonowania Serwisu i dostosowania treści reklamowych do Twoich preferencji, my i nasi zaufani partnerzy możemy przechowywać pliki cookies w Twojej przeglądarce i przetwarzać zawarte w nich dane osobowe analityczne i marketingowe. Kontynuując korzystanie z naszej Witryny bez zmiany prywatności ustawienia, wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookies w Twojej przeglądarce. Pamiętaj, że zawsze możesz się wycofać Twoja zgoda poprzez zmianę ustawień dotyczących plików cookies na zasadach opisanych w naszej Informacji dotyczącej plików cookie. Dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych i przysługujących Ci prawach znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Zapisz się do naszego newslettera

i zdobądź
kod rabatowy 20 zł
za jednorazową rezerwację
za minimalną kwotę 200 zł*

*Kodu rabatowego nie można łączyć z promocjami w serwisie winnicalidla.pl

Jakie wino na wesele? Jak zadowolić wszystkich i… nie zbankrutować.

Jakie wino na wesele?

 Jak zadowolić wszystkich i… nie zbankrutować.

Wybór wina na wesele to często sztuka kompromisu. Życzę Ci, przyszły Panie Młody / Pani Młodo, żebyś budżet i możliwości zakupowe miał(a) bez dna, a Twoi goście docenili i długo jeszcze po weselu wspominali twoją doskonałą selekcję. Bądźmy jednak realistami - wydatków weselnych jest sporo, wino kupujemy często na końcu przygotowań, gdzie uważnie oglądamy każdą złotówkę, nie wiemy do końca jakie wino nasi goście lubią, ani w sumie czy w ogóle. To będzie więc może mało romantyczny, ale moim zdaniem realistyczny poradnik, jakie wino na wesele kupić, żeby zadowolić większość gości, a przy tym nie wydać zaskórniaków na podróż poślubną. Gdzie możemy zaoszczędzić, a gdzie lepiej dorzucić kilka złotych. Ile wina kupić i jakie jego rodzaje są na weselu najważniejsze.

 

Ile wina potrzebujesz na weselu?

Rzecz, która spędza sen z powiek wielu młodym parom - ILE tego potrzebujemy. Nie za dużo - nie chcemy przepalać budżetu, ale też na pewno nie za mało - sytuacja, kiedy czegokolwiek na weselu braknie jest bardzo niekomfortowa.

Dobra rada: wybieraj takie wina, które sam lubisz. Nie będzie dużego problemu z ich spożytkowaniem, jeśli zostaną po imprezie.

Jeśli wino jest głównym alkoholem na twoim weselu - pije je większość gości, jest umiejscowione na ich stołach (a nie osobnym stole z alkoholami) - przyjmij 80 butelek na 100 gości.

Jeśli goście piją wino, ale ważne będą także inne alkohole (wódka, piwo, drinki), przyjmij 40 butelek na 100 gości.

Jeśli wino będzie tylko dodatkiem do innych alkoholi czy drinków, przyjmij 25 butelek na 100 gości.

Nie zapomnij o winie bezalkoholowym! Wybiera je co raz więcej osób. Niech stanowi ok. 15% wszystkich butelek.

Pamiętaj, że kieliszki do wina musującego (do toastu) są niewielkie - wystarczy ok. 75ml wina by je wypełnić do połowy. Przyjmij więc jedną butelkę na 10 osób.

Standardowa proporcja białe/czerwone to 60/40, jeśli twoje wesele jest w okresie letnim i przewidujesz upały, zwiększ proporcje na korzyść białych do 70/30.

 

Jakie wino wybrać?

Toast

Przy toaście można przyjąć dwie strategie. To pierwsze, czym częstujesz swoich gości, a przecież pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz - czyli dobrze by było wybrać możliwie najlepsze wino właśnie w tym segmencie.

Z drugiej strony… Toast piją wszyscy, czy lubią wino czy nie lubią. Nie oszukujmy się - wielu z naszych gości albo nie zwróci na niego większej uwagi, albo w ogóle mu nie zasmakuje, bo po prostu wino to nie jest jego trunek. Dla takich gości jest bez większego znaczenia, co będzie w jego kieliszku, a nawet, jeśli ktoś nie jest winomanem, dobry Champagne jest raczej niemile widziany - to nie jest wino dla każdego. Winny entuzjasta pewnie dobry toast doceni, ale okoliczności do degustacji będzie miał utrudnione - wąski kieliszek, mała porcja, tradycja picia toastu na raz - to spłyca doznania. Moim zdaniem, jeżeli chcesz gdzieś na winie oszczędzić, to to jest ten moment, kiedy najłatwiej ci się to upiecze.

 

 

Białe:

Wino półwytrawne/półsłodkie - musi być. Nawet, jeśli sam się wzdrygasz na tę myśl. Nawet, jeśli wiesz, że nie pasuje do większości weselnych potraw. To popularna kategoria, często jedyna, jaką mniej zaangażowani winomani tolerują. Wybierz coś z wyraźną słodyczą, ale niech ma też dla balansu wyrazistą kwasowość - nie zemdli gości, zwłaszcza, jeśli będzie ciepło. Świetnym rozwiązaniem jest niemiecki riesling - nie musi być bardzo drogi, ale niech będzie przyzwoity. Jeśli MUSISZ szukać dalszych oszczędności, to bezpieczniej „przyciąć” budżet tutaj, niż w winie wytrawnym - po prostu jest mniejsza szansa, że trafisz tu na konesera win. Fani półsłodkich - nie gniewajcie się, tak mówi doświadczenie.

 

 

Polecane:

 

 

Wino wytrawne - też musi być. To ulubiona kategoria wielu gości, pasuje też do wielu weselnych dań. Wybierz wino lżejsze, rześkie - być może uwielbiasz ciężkie, beczkowe chardonnay, ale nie chcesz skazywać gości tylko na nie przez cały wieczór. Wytrawny riesling, sauvignon blanc czy pinot grigio to bardzo dobre, uniwersalne wybory.

 

 

Polecane wytrawne:

 

 

Bezpieczne proporcje to 70/30 wytrawne/półsłodkie.

 

 

Czerwone:

Ważny segment, mimo, że już ustaliliśmy, że czerwonych win na weselu prawdopodobnie pójdzie najmniej. To tutaj jednak mamy największe szanse trafić na konesera win czy kogoś, kto szuka dobrego matchu z weselnymi daniami. Jeżeli więc dalej szukasz oszczędności na winach, to polecam ci wrócić do poprzednich rodzajów - w winach czerwonych odradzam dużych kompromisów jakościowych.

Wybierz coś klasycznego, znanego i lubianego. Dobre Bordeaux, Rioja, Kalifornia czy dobre Chile są zawsze mile widziane. Unikaj skrajności - win zbyt lekkich (nie udźwigną parowania z daniami, a także często nie jest to najbardziej lubiany rodzaj czerwonego wina), jak i win bardzo ciężkich - z wysokim alkoholem i bardzo wyrazistym wpływem dębowej beczki - mogą zmęczyć gości, jeśli będą mieli ochotę popijać je przez cały wieczór.

Wystarczy, jeśli postawisz tylko na wino wytrawne. Czerwone (pół)słodkie to najrzadziej wybierany rodzaj wina. No chyba, że wiesz, że twoje ciocie bez lampki słodkiego czerwonego do obiadu będą nieszczęśliwe - postaw kilka butelek specjalnie dla nich.

 

 

Polecane czerwone:

 

 

Pro tip: Prosecco do tortu? Zapomnij!

Prosecco do tortu, wielka klasyka imprez wszelakich z sommelierskiego punktu widzenia jest… totalnie nietrafionym pomysłem. Zwłaszcza wytrawne, lub nawet półwytrawne prosecco. Wytrawne wino z wyraźną kwasowością będzie ze słodkim ciastem zdawało się jeszcze bardziej kwaśne i wytrawne, wręcz nieprzyjemne. Klasycznym pairingiem do słodkich ciast są słodkie wina! To połączenie obniża wrażenie ogólnej słodyczy, a pięknie podbija nuty owocowe w winie i cieście. Jeśli chcesz zaskoczyć swoich gości (gwarantuję - zapamiętają ten pairing) to zaproponuj im do tortu kieliszek słodkie Asti - lekkiego, niskoalkoholowego musującego wina o niepowtarzalnym aromacie lub słodkiego tokaja z winogron dotkniętych szlachetną pleśnią o nutach miodu i kandyzowanych owoców.

 

 

Gdzie kupić wino na wesele?

Winnica Lidla jest bardzo dobrym miejscem do kupna wina na wesele. Wybór jest spory, zarówno butelek odświętnych, jak i tych z rozsądnej półki cenowej. Wina nie są widywane na codzień na półkach marketów - jeśli to dla ciebie ważne, to jest to kolejny atut. Wygodny jest też sam proces rezerwacji - wina wybierasz w spokoju domowego zacisza, odbierasz w Lidlu w dogodnej lokalizacji, od razu spakowane i gotowe do transportu na salę weselną. A jeśli będziesz miał szczęście, to możesz trafić na jedną z często występujących zniżek przy zakupie większych ilości butelek.

Hej, jeśli jesteś przyszłym Panem Młodym / przyszłą Panią Młodą - życzę Wam wszystkiego najlepszego, udanego wesela i samego pysznego wina, na weselu jak i po nim :)

 

Iwo Świerblewski | Sommelier dla normalnych

Cześć, mam na imię Iwo i jestem zawodowym sommelierem. W swojej pracy łączę dwa na pozór odległe winne światy.

Z jednej strony jestem sommelierem w restauracji z dużą kartą win, absolwentem oraz prowadzącym kursy WSET, piszę artykuły oraz zasiadam w jury paneli degustacyjnych gazety Trybuszon, należę do Stowarzyszenia Sommelierów Polskich.

Z drugiej - ściągam marynarkę, zakładam hoodie i buszuję po marketach, szukając perełek nawet za kilkanaście złotych. To moje oblicze znajdziecie w mediach społecznościowych - najchętniej obserwowanym na Instagramie profilu o tematyce alkoholi w Polsce. Pokazuję, że wino z dyskontu może być dobre, ciekawe, różnorodne i można nim rozbudzić winną zajawkę na całe życie. A na tym najbardziej mi zależy - na zarażaniu Was moją pasją.