Porównajmy szkocką i irlandzką! Plus parę drinków.
Czym się różni szkocka whisky od irlandzkiej whiskey?
UWAGA! Choć zapisujemy inaczej, to obie wersje czytamy „ŁYSKI”
„Łyski” in the jar” śpiewał zespół Thin Lizzy - to Irlandczycy.
Najczęściej - bo to nie są reguły, tylko zwyczaje:
Irlandzka to ta łagodniejsza, gładsza, szkocka to ta bardziej charakterna, z pazurem.
Bo:
Irlandzka jest destylowana trzykrotnie, szkocka dwukrotnie.
Trzy destylacje nadają tej „gładkości”, lekkości, natomiast dwie zachowują bogatszy, cięższy charakter, więcej fermentacyjnych nut, co wpływa na bogactwo aromatu, z drugiej strony niektórzy odbierają te nuty jako „ostre”. Nie ma odpowiedzi, która metoda lepsza - kwestia gustu.
Pamiętaj też, że nie zawsze whisky dwukrotnie destylowana będzie „ostrzejsza” a trzykrotnie „gładsza” - na to wpływa wiele czynników.
Istnieją szkockie whisky trzykrotnie destylowane (np. z destylarni Auchentoshan), czy irlandzkie dwukrotnie, ale są one rzadkością.
Szkocka to ta dymna, irlandzka nie - to z kolei raczej mit, ALE:
Prawdą jest, że szkockie są częściej dymne niż irlandzkie…
Natomiast dużo więcej jest szkockich niedymnych, niż dymnych.
Jakie whisky wybrałbym, żeby porównać typową stylistykę szkockiej whisky i irlandzkiej whiskey?
Przy roztropnym budżecie:
Johnie Walker Black Label vs Bushmills
Dobrze załapiesz tutaj podstawowe cechy stylów. Johnie jest nieco bardziej wytrawny, owocowo-zbożowy i ma subtelne, ale wyczuwalne dymne akcenty. Bushmills jest łagodny, gładki i słodszy.
Dla bardziej wymagających:
Zachowujemy charakter, ale wchodzimy w półkę whisky single malt - to krok do przodu w intensywności i złożoności wrażeń smakowych.
Trzy przepisy na proste drinki z whisky albo whiskey (skoro już masz? ;) )
1. Old Fashioned
Drink barmanów, koneserów, ulubieniec Franka Sinatry. A jaki prosty!
Składniki:
60ml whisky
15ml syrop cukrowy
2 chlusty (dashe) bittersa (np Angostury Bitters)
Wykonanie: składniki wlej do szklanki typu short (niskiej) wypełnionej lodem (3-4 „zwykłe kostki” lub jedna duża), zamieszaj. Udekoruj skórką pomarańczy, uprzednio aromatyzując nią szklankę (ściśnij skórkę nad szklanką uwalniając olejki eteryczne, przejedź nią po krawędziach szklanki i dopiero wrzuć do drinka. Dobrze jest wcześniej wyciąć białą część pod spodem skórki.)
2. Whisky sour
Prosty skład, ciut trudniejsze wykonanie, robi wrażenie smakiem i wyglądem
Składniki:
60ml whisky (jaką lubisz)
30ml soku z cytryny
30ml syropu cukrowego
opcjonalnie: chlust (dash) bittersa (np. Angostura Bitters)
opcjonalnie: białko kurze
Wykonanie: składniki wlej do… termosu / słoika ;) umówiliśmy się, że będzie bez sprzętu barmańskiego! Ale jak masz to wiadomo, do shakera. Wyszejkuj (wytrząś) najpierw „na sucho” - bez lodu (żeby składniki się połączyły i powstała ładna piana z białka), następnie dodaj kilka kostek lodu i wyszejkuj jeszcze raz dla schłodzenia i lekkiego rozcieńczenia drinka. Wlej przez sitko (albo zrób szczelinę wieczkiem) do szklanki typu short (niskiej) wypełnionej lodem. Udekoruj tak jak old fashioned albo wisienkami koktajlowymi jeśli masz (albo jednymi i drugim).
Białko jest opcjonalne - nie zmienia zbytnio smaku drinka, ale zapewnia mu przyjemną, kremową teksturę i ładną pianę. No i wszyscy zawsze są ciekawi po co nam to jajo ;)
3. Smoky cokey
Czyli po prostu whisky z colą. Tyle, że DYMNA whisky. Brzmi dziwnie, ale można to bardzo lubić.
Składniki:
60ml dymna whisky
120ml cola
Wykonanie:
wlej do szklanki typu long (wysoka) z lodem. Wrzuć plaster cytryny. I już :)


Iwo Świerblewski | Winoterapia | Sommelier dla normalnych
Cześć, mam na imię Iwo i jestem zawodowym sommelierem. W swojej pracy łączę dwa na pozór odległe winne światy.
Z jednej strony jestem head sommelierem restauracji z dużą kartą win, jestem absolwentem oraz prowadzącym kursów WSET, piszę artykuły oraz zasiadam w jury paneli degustacyjnych gazety Trybuszon, należę do Stowarzyszenia Sommelierów Polskich.
Z drugiej - ściągam marynarkę, zakładam hoodie i buszuję po marketach, szukając perełek nawet za kilkanaście złotych. To moje oblicze znajdziecie w mediach społecznościowych pod nazwą Winoterapia - najchętniej obserwowanym na Instagramie profilu o tematyce alkoholi w Polsce. Pokazuję, że wino z dyskontu może być dobre, ciekawe, różnorodne i można nim rozbudzić winną zajawkę na całe życie. A na tym najbardziej mi zależy - na zarażaniu Was moją pasją.












